Łączna liczba wyświetleń

środa, 3 sierpnia 2011

Co wogólę robie w Madrycie?

Chyba czas żeby bliżej zapoznać Was z tym, co właściwie będę robił w Madrycie...
W tej chwili jestem zakwaterowany w jednej z pod madryckich miejscowości, wraz z innymi wolontariuszami. Przez najbliższe 7 dni odpoczywam, poznajemy kulturę hiszpańska, zwiedzamy...
Prócz Polaków, są tu również wolontariusze z Meksyku. Na wszystkich zrobiło spore wrażenie, gdy dowiedzieli się że dotarłem tu na motorze. Bardzo się też przejęli, gdy dowiedzieli się o moich problemach z akumulatorem i podnóżkiem. Dziś byłem nawet u lokalnego mechanika, zapytać czy ma prostownik do ładowania akumulatorów... I co? Gość postawił oczy i powiedział, że on takich rzeczy nie naprawia. 'Trzeba kupić nowy.' :)
Jutro jadę do sklepu w Madrycie. Zobaczymy co tam uda się załatwić. Boję się jednak, że ceny mogą mnie skutecznie odstraszyć! Na szczęście, jest jeszcze wyjście awaryjne: sprowadzić części z Polski!:)

1 komentarz:

  1. A teraz wszyscy zastanawiają się co będzie w następnym odcinku :) .

    OdpowiedzUsuń