Łączna liczba wyświetleń

środa, 24 sierpnia 2011

Cannes


Po 7h odkąd wstałem, udało mi się przejechać trochę ponad 500km. Dziś planuję dojechać jeszcze do Monako i tam zrobić sobie postój. Dzień zacząłem od pobudki około 7.30 rano. Spałem prawie 8h! Przez ostatnie 2 tygodnie sapania na hali, przyzwyczaiłem się do ciągłego hałasu i świateł oraz spania na podłodze. Gdy jechałem do Madrytu spałem zdecydowanie krócej :)


Śniadanie zjadłem w miejscowości Aigues-Mortes, tuż pod XII wiecznymi murami miasta. Z tego miejsca wyruszyły m. in. dwie krucjaty w XII w.


Po sytym śniadaniu (oliwki, bagietka i pomidor) ruszyłem w stronę Saint-Tropez, miasta znanego m. in. dzięki filmom z Louis de Funès. Specjalnie dla mamy, zdjęcie z tego miejsca. Teraz szukaj ten port w jednym z odcinków o żandarmach! :)



Przepiękne, małe nadmorskie miasto!



Nie mogłem nie sprawdzić jaką temperaturę ma woda! Na plaży spędziłem 1,5h ucinając sobie małą drzemkę. Temperatura powietrza o 13.00 wynosiła 33*C.


Jadąc w stronę Cannes, omijając płatne autostrady, mogłem znowu podziwiać góry! I znowu trasa pełna zakrętów! Wyśmienicie!


Dotarłem wreszcie do Cannes! Eh, prawie rok temu miałem być tu z trójką moich przyjaciół i znajomymi. Niestety, nie udało się. Za to dziś zwiedziłem te miejsca które planowaliśmy zobaczyć! Myślałem dziś o Was! Mam nadzieję, że kiedyś będziecie mogli zobaczyć te piękne miejsca! Razem pewnie się już nam nie uda...


Będąc w Cannes, nie można nie zobaczyć miejsca w którym odbywa się festiwal filmowy, na którym wręczane są Złote Palmy! Same miasto nie jest duże, ale za to ulicę w okół portu kapią bogactwem. Do tego masa turystów. Chwilę na zwiedzanie i ruszam dalej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz